<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Nadchodzi wielkie żarcie? - komentarze</title>
    <link>http://job.blox.pl/2008/08/Nadchodzi-wielkie-zarcie.html</link>
    <description> &#xD;
&#xD;
 &#xD;
  Normal &#xD;
  0 &#xD;
  21 &#xD;
  &#xD;
 &#xD;
&#xD;
&amp;lt;!--&#xD;
 /* Style Definitions */&#xD;
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal&#xD;
	{mso-style-parent:&amp;quot;&amp;quot;;&#xD;
	margin:0cm;&#xD;
	margin-bottom:.0001pt;&#xD;
	mso-pagination:widow-orphan;&#xD;
	font-size:12.0pt;&#xD;
	font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;}&#xD;
@page Section1&#xD;
	{size:612.0pt 792.0pt;&#xD;
	margin:70.85pt 70.85pt 2.0cm 70.85pt;&#xD;
	mso-header-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-footer-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-paper-source:0;}&#xD;
div.Section1&#xD;
	{page:Section1;}&#xD;
--&amp;gt;&#xD;
Od jakiegoś czasu wszyscy zachwycają się&#xD;
wzrastającą wartością naszego złotego, który ostatnio &amp;#8222;idzie w górę&amp;#8221;, niemal z&#xD;
szybkością rakiety. Polskojęzyczne środki masowego ogłupiania aż ślinią się od&#xD;
wizji czekającego nas Eldorado, a im kłamliwszy &amp;#8222;telewizorek&amp;#8221;, tym bardziej&#xD;
rozpływa się nad czekającymi nas wspaniałościami . &#xD;
 &#xD;
  Normal &#xD;
  0 &#xD;
  21 &#xD;
  &#xD;
 &#xD;
&#xD;
&amp;lt;!--&#xD;
 /* Font Definitions */&#xD;
@font-face&#xD;
	{font-family:Georgia;&#xD;
	panose-1:2 4 5 2 5 4 5 2 3 3;&#xD;
	mso-font-charset:0;&#xD;
	mso-generic-font-family:roman;&#xD;
	mso-font-pitch:variable;&#xD;
	mso-font-signature:647 0 0 0 159 0;}&#xD;
 /* Style Definitions */&#xD;
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal&#xD;
	{mso-style-parent:&amp;quot;&amp;quot;;&#xD;
	margin:0cm;&#xD;
	margin-bottom:.0001pt;&#xD;
	mso-pagination:widow-orphan;&#xD;
	font-size:12.0pt;&#xD;
	font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;}&#xD;
@page Section1&#xD;
	{size:612.0pt 792.0pt;&#xD;
	margin:70.85pt 70.85pt 2.0cm 70.85pt;&#xD;
	mso-header-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-footer-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-paper-source:0;}&#xD;
div.Section1&#xD;
	{page:Section1;}&#xD;
--&amp;gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
 &#xD;
  &#xD;
  Oto wartość dolara leci na łeb na szyję i tylko patrzeć, jak jedna&#xD;
  złotówka będzie równa jednemu dolarowi. Słowem pod rządami Platformy&#xD;
  Obywatelskiej jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej &amp;#8211; a nawet super, hiper i w&#xD;
  ogóle &amp;#8222;raj na Ziemi&amp;#8221;. Pan premier Donald Tusk też jest zachwycony wzrastającą&#xD;
  wartością złotówki i, jak się wyraził (cyt. za PAP): Zdaniem premiera Donalda&#xD;
  Tuska mocna krajowa waluta jest korzystna dla milionów Polaków, gdyż&#xD;
  skutecznie broni przed inflacją. &amp;#8222;Z punktu widzenia przeciętnej rodziny mocna&#xD;
  złotówka jest skuteczną tarczą przeciwko drożyźnie. W takim kontekście mocny&#xD;
  złoty jest korzystny dla milionów Polaków&amp;#8221;. &#xD;
  Nie jestem aż tak wielkim ekonomistą jak pan premier, dlatego z pewną&#xD;
  nieśmiałością chciałbym tylko przypomnieć wydarzenia z Argentyny, z 2004&#xD;
  roku, gdzie wyrażano podobne zachwyty wartością tamtejszej waluty, gdy nagle&#xD;
  i niespodziewanie sprawa się rypła &amp;#8211; mimo że tamtejsze peso wartością równe&#xD;
  było dolarowi. Nagle nastąpił krach, zamieszki na ulicach, niszczenie&#xD;
  hipermarketów, wojsko tłumiące zamieszki, a wartość ich waluty&#xD;
  niespodziewanie stała się równa wartości papieru, na którym ją wydrukowano. Widać&#xD;
  wyraźnie, że tamten wariant argentyński jest obecnie jakby przerabiany&#xD;
  właśnie w Polsce i jakoś nikt nie chce słuchać przestróg innych ekonomistów,&#xD;
  niż wytycznych pana Balcerowicza i jemu podobnych fachowców. To, co zrobiono&#xD;
  w Polsce od czasu okrągłego stołu, jest, wypisz wymaluj, powieleniem&#xD;
  &amp;#8222;Argentyny&amp;#8221;, gdzie też wszyscy cmokali na widok napływowego &amp;#8222;dolara&#xD;
  spekulacyjnego&amp;#8221;. A gdy nagle miliardowi spekulanci wycofali swe dolary z&#xD;
  rynku, wówczas nastąpił krach. Obecnie wartość argentyńskiego peso (po&#xD;
  czterech latach od krachu) wynosi nie jeden dolar, ale ok.1/3 jego wartości. Pozwolę&#xD;
  sobie przytoczyć fragmenty jednego z artykułów ekonomicznych z 2004r (pana M.&#xD;
  Machaja) na temat Argentyny: (-).... Gdzie w takim razie Argentyna popełniła&#xD;
  zasadnicze błędy? Odpowiedź jest prosta - prezydent uwierzył w to, że&#xD;
  zaprzestanie drukowania pieniądza i prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych&#xD;
  doprowadzą do prosperity. Popełniono przy tym zasadnicze błędy - na przykład&#xD;
  w czasie prywatyzacji sektora telekomunikacyjnego podzielono kraj na strefę&#xD;
  południową i północną. W jednej z nich siedmioletni okres monopolu (później&#xD;
  przedłużony o trzy lata) otrzymała France Telekom, a w drugim hiszpańska&#xD;
  Telefonica. Przypomina to wzorowanie się na polskim sposobie likwidacji&#xD;
  państwowego monopolu, co nie oznacza likwidacji, a zamianę na monopol&#xD;
  prywatny. W parze z tym powinna iść deregulacja, z której zrezygnowano, a która&#xD;
  jest przecież fundamentem wolnorynkowych reform. Analogiczne błędy popełniono&#xD;
  przy prywatyzacji sektora energetycznego i wodnego. &#xD;
  Podczas przeprowadzania zmian zapomniano o sile napędowej gospodarki -&#xD;
  sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. (-)... Argentyna bez przerwy&#xD;
  pożyczała pieniądze, od czasu do czasu kończące się jałmużną od&#xD;
  Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Przez cały okres od pamiętnych kroków&#xD;
  podjętych w 1991, nieustannie królowała biurokracja wraz z nieuniknioną&#xD;
  korupcją, mocno osłabione były rządy prawa (-)... Do tego dochodzi sztywne&#xD;
  prawo pracy, ciągle rosnące obciążenia podatkowe wraz z hulającymi wydatkami&#xD;
  finansów publicznych, czyli standardowe problemy, z jakimi stykamy się w&#xD;
  Polsce. Argentyna skopiowała hongkongski system walutowy, ale zapomniała o&#xD;
  skopiowaniu całego systemu gospodarczego, który opiera się na szerokim&#xD;
  obszarze wolności ekonomicznej, prowadzącej do bogactwa i rozwoju. (-)...&#xD;
  niektórzy ekonomiści rozważają tylko i wyłącznie problem organizacji porządku&#xD;
  monetarnego, tak jakby o sile gospodarki jakiegoś państwa decydowała tylko&#xD;
  waluta, a nie kodeks pracy, wysokość obciążeń fiskalnych, stopień regulacji i&#xD;
  gąszcz przepisów, wśród których muszą się poruszać przedsiębiorcy. Przypomina&#xD;
  to... polską dyskusję na temat Rady Polityki Pieniężnej, która to dyskusja&#xD;
  odwraca uwagę od rzeczywistych przyczyn obecnej krytycznej sytuacji. Zresztą&#xD;
  w ogóle polska sytuacja pod wieloma względami przypomina argentyńskie&#xD;
  problemy... (-) &#xD;
  Od wielu lat Gazeta Wyborcza rozpływa sie nad pewnym (jak go nazywa)&#xD;
  filantropem o skali międzynarodowej, który jest przyjacielem pana Adama&#xD;
  Michnika, i który jest super, hiper i w ogóle jest wspaniały. Ten wspaniały i&#xD;
  genialny filantrop nazywa się Gerge Soros. Kim jest ten przyjaciel &amp;#8222;Gazety&#xD;
  Wyborczej&amp;#8221;? W internecie można znaleźć informację, że : George Soros to&#xD;
  genialny spekulant finansowy. Sławę przyniosła mu tzw. &amp;#8222;Czarna Środa&amp;#8221; w 1992&#xD;
  r. kiedy to sprzedał pakiet funtów, wart ponad 10 miliardów dolarów. Skutkiem&#xD;
  tej transakcji było zmuszenie Banku Anglii do wycofania funta z mechanizmu&#xD;
  wymiany walut. Soros zarobił na tej operacji ok 1,1 miliarda dolarów! Został&#xD;
  nazwany człowiekiem, który złamał Bank Anglii. Ze względu na działania&#xD;
  nazywano go ekonomicznym zbrodniarzem wojennym, ale dużo kasy wydaje na fundacje&#xD;
  i cele charytatywne, więc tak do końca trudno jest go ocenić&amp;#8221;. Przyznacie&#xD;
  Państwo, że trzeba być jednak niezłym spryciarzem, aby w jedną noc obrobić&#xD;
  Bank Anglii na ponad jeden miliard dolców. Od lat pan Soros bardzo interesuje&#xD;
  się finansami Polski. Co nie zapowiada nic dobrego, a w obliczu tak nagłego&#xD;
  wzrostu wartości złotówki, wyraźnie widać, że nadchodzi WIELKIE ŻARCIE i ktoś&#xD;
  kombinuje, by się obłowić na Polsce i Polakach. &#xD;
  Jakiś czas temu pisałem, że z początkiem roku, ktoś śmignął naszym graczom giełdowym&#xD;
  blisko sto pięćdziesiąt miliardów złotych i nikt nie chce się przyznać, kto&#xD;
  został obrobiony. Jeszcze niedawno w Polsce była dosyć spora rezerwa&#xD;
  walutowa, w wysokości 30 miliardów dolarów &amp;#8211; którą bardzo interesował się&#xD;
  choćby pan Andrzej Lepper. Teraz słychać, że nagle ta rezerwa wyparowała. Czy&#xD;
  ktoś wie, kto nam śmignął te 30 miliardów dolców? Podobnie jeszcze niedawno w&#xD;
  telewizjach reklamowały się przeróżne fundusze emerytalne, które jak&#xD;
  zapewniały: tylko wystarczy kupić ich akcje, a pieniądze będą nam spadać z&#xD;
  nieba, i walić do nas drzwiami i oknami. Teraz nagle okazało, się, że nie&#xD;
  tylko akcjonariusze tych reklamowanych funduszy wyszli na tych zapewnieniach&#xD;
  jak &amp;#8222;Zabłocki na mydle&amp;#8221;, ale już wkrótce nie będzie z czego wypłacać w Polsce&#xD;
  emerytur. Ciekawe dlaczego? &#xD;
  W ogóle tak sprawy akcji, jak i sama gra na giełdzie jest bardzo ciekawym&#xD;
  zajęciem i na pewno dającym wiele adrenaliny jej graczom. Aby nieco&#xD;
  zobrazować Państwu, na czym to polega, cofnijmy się o wiele lat wstecz, do&#xD;
  czasów Napoleona Bonaparte, gdy dokonano ciekawej operacji giełdowej, która&#xD;
  nieco przypomina obecną sytuację w Polsce. Otóż przed decydującą bitwą&#xD;
  Napoleona pod Waterloo decydowały się także losy potęgi gospodarczej&#xD;
  ówczesnej Anglii. Gdyby wówczas Napoleon wygrał, wtedy &amp;#8222;Anglia byłaby na&#xD;
  kolanach&amp;#8221;, zostałaby zmarginalizowana jako potęga gospodarcza i skończyłoby&#xD;
  się jej królowanie na morzach. Na giełdzie w Londynie wszyscy maklerzy z&#xD;
  drżeniem serc oczekiwali wieści z kontynentu. W grze giełdowej najważniejsze&#xD;
  są informacje (podobnie jak obecnie), a wówczas nie było jeszcze telefonów,&#xD;
  radia czy innych wspaniałości obecnej łączności informacyjnej. Wówczas&#xD;
  wiadomości przesyłano czy to konno, czy za pomocą znaków widocznych pomiędzy&#xD;
  punktami obserwacyjnymi. Stąd to, co obecnie można dowiedzieć się w ciągu&#xD;
  ułamku sekundy &amp;#8211; wówczas trwało wiele dni czy godzin. Wtedy też w Londynie&#xD;
  znalazł się biznesmen, który znanymi sobie sposobami potrafił sprawić tak, że&#xD;
  tylko on pierwszy i jedyny w Londynie wiedział o wyniku bitwy pod Waterloo, a&#xD;
  cała reszta graczy giełdowych tę wiadomość otrzymała (chyba) godzinę później.&#xD;
  Gdy otrzymał wiadomość o klęsce Napoleona, natychmiast nakazał swym maklerom&#xD;
  (uwaga!) .... sprzedawać wszystkie posiadane akcje! Zrobiła się niebywała&#xD;
  panika, gdyż taka szybka i natychmiastowa wyprzedaż wskazywała, że Napoleon&#xD;
  zwyciężył i w tej sytuacji akcje angielskich firm nic nie będą warte. W&#xD;
  Londynie rozpętało się istne piekło, ludzie sprzedawali wszystkie akcje,&#xD;
  jakie posiadali, a co gorsza, nikt nie chciał kupować żadnych papierów&#xD;
  wartościowych. Wtedy ten sam biznesmen, drugiej części swoich maklerów&#xD;
  nakazał kupować wszystkie akcje, jakie były do kupienia. Na ten widok wszyscy&#xD;
  rzucili się na kupujących dobroczyńców i każdy, kto mógł, wręcz prosił się o&#xD;
  odkupienie od niego bezwartościowych akcji. Gdy już sprzedaż na londyńskiej&#xD;
  giełdzie się uspokoiła, sprzedano wszystko, co było do sprzedania i za&#xD;
  śmieszne pieniądze, kupiono wszystko, co było do kupienia, wtedy nadeszła&#xD;
  wiadomość prawdziwa, że Napoleon przegrał, a gospodarka Anglii jest potęgą w&#xD;
  świecie. Oczywiście wszyscy gracze giełdowi wpadli w rozpacz, gdyż zostali&#xD;
  ogoleni do zera. A w tym samym momencie rodzina Rothschildów stała się&#xD;
  najbogatszą na świecie. &#xD;
  Od czasów Napoleona zasady gry giełdowej do dzisiaj pozostały niezmienne,&#xD;
  choć może nieco bardziej wyrafinowane. W Polsce od czasu &amp;#8222;okrągłego stołu&amp;#8221;&#xD;
  bardzo dobrze funkcjonują zasady systematycznego &amp;#8222;golenia&amp;#8221; Polaków, którzy&#xD;
  często wierzą we wszystko, co podają im media. A później (nie tylko) gracze&#xD;
  budzą się &amp;#8222;z ręką w nocniku&amp;#8221;. I takich to delikwentów, także na giełdzie,&#xD;
  określa się jako &amp;#8222;płotki&amp;#8221; - których pożerają rekiny. Być może wszystko&#xD;
  wskazuje na to, że właśnie nadchodzi wielkie żarcie. A być może jest to tylko&#xD;
  opowiastka i &amp;#8222;spiskowa teoria dziejów&amp;#8221;. Być może. Pożyjemy, zobaczymy. &#xD;
  &#xD;
 &#xD;
&#xD;
&#xD;
http://www.echogmin.com.pl/drukuj.php?id_artykul=1519</description>
  </channel>
</rss>


