|
Blog > Komentarze do wpisu
Unia Europejska dopłaca w Polsce do zatrudniania bez zezwolenia: Rosjan, Białorusinów, Mołdawian, Gruzinów i Ukraińców
![]() Polacy nie mogą w RFN, a Gruzini mogą bez zezwolenia pracować w Polsce!![]() Unia Europejska przekupuje pracodawców w Polsce dopłatami za zatrudnianie bez
zezwolenia na pracę: Rosjan, Białorusinów, Mołdawian, Gruzinów i Ukraińców.
Naród Polski uzyska zastrzyk kilku milionów niewolników świeżej krwi, co pozwoli
żydokomunistom na ukrycie się ze zdobyczami z PRL i prywatyzacji w RP po
Magdalence. gazetaprawna.pl:
środa, 13 sierpnia 2008, kultur
|
Add me to your address book
Weather Forecasts | Weather Maps | Weather Radar Grab this swicki from eurekster.com
|
Rząd chce ułatwić polskim firmom zatrudnianie obywateli Mołdowy i Gruzji. Ukraińcy, Rosjanie i Białorusini będą mogli pracować bez zezwolenia nawet przez dziewięć miesięcy. Eksperci uważają, że potrzebne są kolejne ułatwienia dla pracowników z państw Dalekiego Wschodu i Kazachstanu.
Polskie firmy będą mogły zatrudniać Mołdowian i Gruzinów od sześciu do 12 miesięcy bez zezwolenia na pracę - dowiedziała się Gazeta Prawna. Resort pracy rozważa też wydłużenie z sześciu do dziewięciu miesięcy okres pracy bez zezwolenia dla Ukraińców. Eksperci pozytywnie oceniają te pomysły. Zwracają uwagę, że należy zliberalizować zatrudnienie cudzoziemców także z innych krajów i usprawnić wydawanie wiz dla pracowników ze Wschodu.
Ułatwienia dla Ukraińców
- Rozważamy dalsze otwarcie rynku pracy dla cudzoziemców spoza UE - mówi Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Dodaje, że trwają konsultacje międzyresortowe dotyczące wydłużenia okresu zatrudniania Ukraińców, Rosjan i Białorusinów bez zezwolenia na pracę z sześciu do dziewięciu miesięcy.
Propozycja resortu pracy jest kolejnym krokiem liberalizującym zatrudnianie cudzoziemców ze Wschodu. Od 1 lutego tego roku mogą oni pracować w Polsce bez zezwolenia na pracę przez sześć miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy we wszystkich sektorach gospodarki. Wcześniej, od lipca 2007 r., mogli być zatrudnieni przez trzy miesiące. Resort pracy wprowadził bardziej liberalne przepisy, aby przedsiębiorcy, przede wszystkim z branży rolnej i budowlanej, bez zbędnych formalności związanych z uzyskaniem zezwolenia na pracę, mogli zatrudniać cudzoziemców.
Pracownicy z Mołdowy
Teraz na podobnych zasadach jak pracownicy z Ukrainy, Rosji i Białorusi, czyli bez konieczności uzyskiwania zezwoleń na pracę mieliby pracować u nas Mołdowianie i Gruzini.
- Chcemy ułatwić dostęp do rynku przede wszystkim Mołdowianom, a następnie Gruzinom. W ciągu kilku miesięcy przygotujemy rozporządzenia umożliwiające takie rozwiązania - mówi Marcin Kulinicz, naczelnik w departamencie migracji MPiPS.
Dodaje, że chodzi o umożliwienie obywatelom tych krajów wykonywania pracy bez zezwolenia na okres od sześciu do 12 miesięcy. Otwarcie rynku polskiego dla obywateli z tych dwóch krajów będzie elementem unijnego programu partnerstwo dla mobilności.
- Program zakłada umożliwienie legalnego zatrudnienia w UE obywatelom wybranych krajów spoza Unii - mówi Marcin Kulinicz.
Dotychczasowe zainteresowanie firm zatrudnieniem Mołdowian i Gruzinów jest niewielkie. W I połowie 2008 r. 614 Mołdowian i 39 Gruzinów pracowało w Polsce na podstawie zezwolenia na pracę wydawanego przez wojewodę.
- Procedura ubiegania się o zezwolenie jest skomplikowana i czasochłonna. Firma musi przedstawić od 12 do 15 oryginalnych dokumentów z wielu instytucji - mówi Andrzej Korkus z East West Link.
Dodaje, że firmy będą znacznie bardziej zainteresowane zatrudnianiem Mołdowian i Gruzinów, jeśli nie będą musiały starać się o zezwolenie na pracę dla nich.
Wolne miejsca pracy
Dotychczasowy napływ pracowników ze Wschodu nie zmienił jednak zasadniczo sytuacji na polskim rynku pracy. W I połowie 2008 r. pracodawcy złożyli w urzędach pracy 89,7 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom, Rosjanom i Białorusinom. Liczba faktycznie zatrudnionych cudzoziemców ze Wschodu jest jednak znacznie mniejsza z powodu kłopotów z uzyskiwaniem wizy. Trwające obecnie nawet trzy miesiące procedury wizowe powodują, że efektywny czas pracy cudzoziemca skraca się do trzech miesięcy.
- Podjęcie pracy przez cudzoziemca przestaje mieć w takiej sytuacji sens - mówi Józef Zubelewicz, prezes Erbudu.
Mało prawdopodobne też, aby w II połowie roku firmy złożyły tyle oświadczeń co w I półroczu. Zaobserwowany ostatnio duży napływ głównie Ukraińców jest bezpośrednio związany z sezonem w rolnictwie i budownictwie.
- Jesienią i zimą prawdopodobnie ich liczba zmniejszy się - mówi Marcin Kulinicz.
Gdyby nawet przyjąć, że w tym roku będzie pracowało 180 tys. cudzoziemców ze Wschodu, to będą stanowić nieco więcej niż 1 proc. pracujących. W I kwartale 2008 r. pracowało w Polsce 15,5 mln osób.
Z danych GUS wynika, że w I kwartale 2008 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zapotrzebowanie na 300 tys. pracowników. Janusz Grzyb, dyrektor departamentu migracji w MPiPS, ocenia jednak, że braki kadrowe są znacznie większe.
- W budownictwie i rolnictwie sezonowym jest 400 tysięcy wolnych miejsc pracy - mówi.
Sytuacji na rynku pracy nie zmieni znacząco również napływ pracowników z Mołdowy i Gruzji.