niedziela, 01 listopada 2015
Stan Zak Kaminski zum Frankfurter Auschwitz-Prozeß. 1963-1965 Ein Dokumentarfilm Center for Jewish Culture

Dienstag, 3. November, 18.00 Uhr

183 Tage, Der Auschwitz-Prozess, 1963-1965 in Frankfurt  – ein Dokumentarfilm,  Buch & Regie Janusch Kozminski, Verein für Jüdische Medien, 2014, 173 Minuten (deutschsprachige Version, englische Untertitel 

+ Lektor).


Sehr geehrte Damen und Herren,

 anliegend sende ich Ihnen unser Bajit Hadasch Programm (November), 2015 zur gefälligen Beachtung.

 http://www.judaica.pl/index1.php?zmien_jezyk=DE

 Mit freundlichen Grüßen

 Joachim S. Russek
Fundacja Judaica - Centrum Kultury Żydowskiej
The Judaica Foundation - Center for Jewish Culture
ul. Meiselsa 17, 31-058 Krakow, Poland
www.judaica.pl   info1@judaica.pl

https://de.groups.yahoo.com/neo/groups/sowa/conversations/messages/2816



Nach dem Krieg ist Stan Zak Kaminski in Warschau als Journalist tätig. Zwischen 1964 und 1971 kommt er mehrmals als Zeuge nach Deutschland, z.B. zum Frankfurter Auschwitz-Prozeß. 1974 entschließt er sich aus politischen und persönlichen Gründen zum Umzug nach Frankfurt am Main.

 Stan Zak Kaminski  i Stefan Kosiewski

http://oswiata.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?202598

czwartek, 16 lipca 2015
Polacy traktowani, jak bydło zbuntowali się w Szwajcarii
Jacek Krawczyk Zastanawiam się czy to głupota czy zła wola. Pewnie jedno i drugie. Otóż PiS-owcy i niektórzy coraz liczniejsi durni dziennikarze mówią, że młodzi Polacy UCIEKAJĄ za granicę do pracy. Jeśli uciekają, to pewnie jest to zakazane, albo ich ktoś goni . Jak w PRL-u bywało. Żadnej refleksji. Okazuje się , że do pracy w Anglii trzeba uciec , a nie wyjechać. Inni durnie powtarzają jak za panią matką, że D. Tusk UCIEKŁ do Brukseli. Ciekaw jestem czy napisaliby, że Karol Wojtyła UCIEKŁ do Rzymu. Jak widać, to nie kondominium, to obóz koncentracyjny

Stefan Kosiewski @Jacek Krawczyk - jeżeli ustalił, że zażydzona Polska to jest obóz koncentracyjny, z którego niewolnik etnicznie polski ucieka do lepszych warunków pracy i życia, to po co pyta, czy to jest głupota, czy zła wola? Każdy żyd może sobie przecież ustalać, co chce, zaś za katolika robi to Wolna Wola otrzymana od Pana Boga z Duszą przy poczęciu http://sowa.quicksnake.org/judaica

  • Zdjęcie użytkownika Stefan Kosiewski. 1 min 

 

Polacy traktowani jak bydlo zbuntowali sie i wygrali w Szwajcarii 250 000 frankow. 

telewizja   Schweiz aktuell, 06.07.2015, 18:59 Uhr Lohndumping-Fall in Sursee

 

http://www.srf.ch/play/tv/schweiz-aktuell/video/lohndumping-fall-in-sursee?id=3c2a4afc-7835-47d7-bdf9-eacd873bc648

Polacy zorganizowali zwycięski strajk w Szwajcarii i dzięki pomocy związków wygrali

Dzięki pomocy szwajcarskiego związku zawodowego Unia, grupa 11 polskich pracowników budowlanych zorganizowała zwycięski strajk i uzyskała około 1 miliona złotych (250 000 franków Szwajcarskich) odszkodowania na poczet należnego im wynagrodzenia oraz zapewnienie zatrudnienia do końca trwania budowy.

Polacy pracowali, jako gipserzy od maja zeszłego roku na budowach w centralnej Szwajcarii. Powinni zostać zatrudnieni na podstawie umowy o pracę i tym samym objęci odpowiednim układem zbiorowym pracy. Pracodawca zmusił ich jednak do założenia działalności gospodarczej i jako osobom samozatrudnionym płacił około 1200 zamiast 4000 franków miesięcznie netto przewidzianych w układzie zbiorowym dla tej branży. Polacy byli zatrudnieni przez skomplikowaną strukturę podwykonawców, której część stanowili oni sami, jako jednoosobowe firmy z Niemiec.

„W ciągu ostatnich dwóch miesięcy pracodawca zapłacił im zaledwie 1000 franków, tłumacząc to złymi warunkami ekonomicznymi. Dodatkowo, jak wyjaśnia Mateusz Paulo, polski sekretarz związkowy w Unii - Ich warunki bytowe uwłaczały godności ludzkiej. Koledzy musieli sami wyremontować, wyczyścić i urządzić opuszczony, drewniany dom. Spali po 3 osoby w pokojach na lóżkach, które sami zbudowali ze styropianu i wełny mineralnej."

Trudne warunki bytowe oraz pogarszająca się sytuacja ekonomiczna nie stanowiły jednak przeszkody w walce o swoje prawa. Paweł Słominski, 27-letni gipser z województwa pomorskiego wyjaśnia: „Na początku sami chcieliśmy zgłosić się do sądu z naszymi problemami, jednak doświadczeni koledzy z budowy poradzili nam kontakt z Unią. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Po dwudniowym strajku oraz naszym wystąpieniu w telewizji szwajcarskiej główny wykonawca zobowiązał się zapłacić za nasze wynagrodzenia, a gmina zobowiązała się znaleźć nam mieszkanie. Dodatkowo mamy zagwarantowaną pracę do końca trwania budowy. Nigdy bym nie pomyślał, że spotkam się z takim wsparciem ze strony szwajcarskich związków zawodowych oraz życzliwością mieszkańców tego kraju".

W rezultacie strajku, główny wykonawca Frutiger AG zobowiązał się zapłacić Polakom różnicę wynagrodzenia, które powinni otrzymać, jako pracownicy zatrudnienie na podstawie umowy o pracę w wysokości około 4300 franków netto oraz zapłacił wynagrodzenie za pracę za dwa ostatnie miesiące. Sprawą obliczenia dokładnej wysokości różnicy wynagrodzenia dla każdego pracownika oraz jego wypłacaniem zajmie się komisja dwustronna, składająca się z przedstawicieli pracodawców branży budowlanej Unii, na której konto Frutiger AG przelał przeznaczoną na ten cel kwotę 250 000 franków. Porozumienie zostało podpisane 8 lipca.

Adam Rogalewski przedstawiciel OPZZ w Szwajcarii powiedział: Dumping płacowy polegający na zatrudnianiu pracowników na podstawie samozatrudnienia i tym samym omijanie prawa jest niestety częstym problemem w Szwajcarii. Dotyczy on w szczególności naszych obywateli, jak chociażby głośna sprawa Polaków z dworca głównego w Zurychy czy luksusowego hotelu w Davos. Jednak ten przypadek jak i nasze doświadczenia pokazują, że Polacy stają coraz bardziej świadomi swoich praw i wiedzą jak skutecznie je egzekwować. Nie są już, jak dawniej godzącą sią na wszystko tanią siłą roboczą ze wschodu, godząca się pracować za jakiekolwiek pieniądze byle większe niż w Polsce, ale świadomą swoich praw grupą pracowników w Szwajcarii."
 
Więcej informacji:
Adam Rogalewski przedstawiciel OPZZ w Unii w Szwajcarii 00 41 79 535 74 10, adam.rogalewski@unia.ch
Mateusz Paulo, polski pracownik Unii, 00 41 76 619 35 38, matuesz.paulo@unia.ch
Paweł Słonimski, jeden ze strajkujących Polaków,  00 41 77906 70 34

http://www.opzz.org.pl/-/polacy-zorganizowali-zwycieski-strajk-w-szwajcarii-i-dzieki-pomocy-zwiazkow-wygrali 

Stefan Kosiewski
285 obserwatorów|518 019 wyświetleń
Kręgi rozszerzone  -  20:00
 
 żydy mają sobie pomagać: fałszywy narodowiec poleca fałszywego szlachcica: Reklama KORWIN ENERGY DRINK - polecam Marian Kowalski
http://sowa.quicksnake.at/Protestbewegung/Polacy-traktowani-jak-bydlo-zbuntowali-sie-i-wygrali-w-Szwajcarii-250-000-frankow-Unia-Schweiz-hat-geholfen
Reklama KORWIN ENERGY DRINK - polecam Marian Kowalski
..



Jacek Krawczyk Panu Stefanowi polecam jakiegoś lekarza. Może być Żyd 6 godz.

  Stefan Kosiewski @Jacek Krawczyk -. czy zaślepiony żyd musi narzucać się Polakowi ze swoimi żydoskimi okulistami? Prawda jest naga http://www.tagesanzeiger.ch/.../Schweizer.../story/24301081

Schweizer Nackt-Künstlerin vor Eiffelturm verhaftet Milo Moiré musste ihre Selfie-Aktion in Paris... tagesanzeiger.ch Przed chwilą

http://sowa.quicksnake.at/Protestbewegung/Polacy-traktowani-jak-bydlo-zbuntowali-sie-i-wygrali-w-Szwajcarii-250-000-frankow-Unia-Schweiz-hat-geholfen

 

 

piątek, 03 czerwca 2011
Dr. Marek Głogoczowski: Zabijający człowieczeństwo zbiorowy efekt pracy „dla Mamona”
cz.1/ part 1/ Teil 1: Dr. Marek Głogoczowski: „Zbawienie przez (najemną) pracę” i tej teologii odczłowieczające skutki

Zabijający człowieczeństwo zbiorowy efekt pracy „dla Mamona”


Powyżej dokonany przez białoruską „Respublikę” kolaż wizerunków Dwóch Wielkich Przywódców Światowej „Krzyżowej” Konkwisty; ci zawodowi aktorzy zostali „namaszczeni” do swych zadań za pomocą bolesnych, praktykowanych przez mafię „przyuczek” o prawie identycznym scenariuszu, jakie otrzymali – Ronald Reagan 30 marca, a Jan Paweł II 13 maja 1981 roku.

I cóż mi, z okazji zbliżającej się, 69 rocznicy mych urodzin, powiedzieć tym, którzy mają jeszcze jakieś iluzje na temat kierunku, jaki został narzucony światu właśnie przez te dwie wspaniałe postacie uwidocznione na powyższym kolażu? Czy marzenie o tym by na Ziemi „ rozkwitły odcienie zieleni/ nie zamilkł jej dziki śpiew.” jest w ogóle w naszej, „błogosławionej bogiem Izraela”, cywilizacji możliwe?  Otóż obecna „krucjata” odbywa się pod hasłem „wolnego rynku”, czyli „otwartości” wszystkich krajów na poczynania handlowe wszelkich możliwych rodzajów. Jednak handel, pomimo swego „pokojowego” charakteru, to nie dobro samo w sobie, ale obowiązkowo ukryty w podtekście poczynań handlowców (biznesmenów) prawie  cały zestaw Grzechów Głównych, takich jak Chciwość, Zazdrość, Pycha, Lenistwo a nawet i Nieczystość w wypadku gdy przedmiotem handlu są usługi seksualne. Doskonale to zauważył starożytny żydo-helleński mędrzec (ale nie prorok) Jezus syn Syracha (27: 2): „Jak kołek wbija się między kamienie ze sobą spojone, tak grzech wdziera się między sprzedaż a kupno”. Księgę Mądrości Syracha usunęli z zestawu ksiąg „kanonicznych”  Starego Testamentu zarówno Żydzi jak i protestanci, co było zabiegiem logicznym: przecież to co nazywamy Przymierzem (zarówno Starym jaki Nowym), to nic innego jak „układ handlowy” z Bogiem, by zacytować Przymierze Jakuba-Izraela z jego „Panem”: "Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem” (I Mo 28: 20-21). No i oczywiście, propagowane obecnie przez Pana Świata, w postaci USA, ślepe trwanie przy wyszczególnionych w Biblii ‘wartościach judeo-chrześcijanskich’ musi doprowadzić i do kompletnej korupcji „wypchanej bogiem Izraela” części ludzkości, a zatem i do kompletnej, industrialnej dewastacji naszego globu przez „ludzkie termity”, wypchane etosem najemnej pracy.

Jeśli chodzi o tą pracę ‘dla mamony’, bezmyślnie wychwalaną przez JPII w jego „dobrej nowinie” z końca 1981 roku, to już w połowie wieku XIX Karol Marks zauważył, że podówczas coraz bardziej mechanizowana praca wytwórcza, dzięki której powstają ułatwiające ludzkie życie „uczłowieczone” przedmioty, coraz bardziej „odczłowiecza” tej pracy najemnej wykonawców. Do tej uwagi Karola Marksa dzisiaj moglibyśmy dodać, że i samo używanie „uczłowieczonych” wytworów pracy też automatycznie „odczłowiecza człowieka”. Wystarczy dać tutaj przykład, jak masowe użycie elektronicznych kalkulatorków doprowadziło do utraty zdolności, chociażby „pań sklepowych” do samodzielnego liczenia, cechy wyraźnie odróżniającej nas od innych zwierząt, niezdolnych do tak skomplikowanych operacji myślowych. To już przecież Platon w dialogu „Fajdros” ostrzegał, iż wynalazek literowego pisma „sprowadzi na umysły tych, którzy się go nauczą, zapomnienie, gdyż zaniechają ćwiczenia pamięci, ponieważ zdając się na zapis będą przypominali sobie od zewnątrz, pod wpływem obcych znaków, nie zaś pod wpływem własnych … uczniom zaś zapewni namiastkę mądrości, nie zaś mądrość prawdziwą, … zamiast mędrcami staną się mędrkami.”

A zatem z tym „wyścigiem pracy” – jak to przez prawie cały XX wiek się określało – nie ma co przesadzać, jak się bliżej popatrzy, to coraz bardziej izolowana od Przyrody elita ludzi „nad bogatych” to zazwyczaj obłąkani realizacją programu WSZYSTKICH GRZECHÓW GŁÓWNYCH zwykli psychopaci. Zaś te hipermarkety, którymi coraz dokładniej są zatrute nasze miasta, to nic innego jak ZAKŁADY DEHUMANIZACJI LUDZKOŚCI, z którymi należy walczyć, dokładnie tak jak z plagą najzwyklejszych narkotyków[iv], a nie bezmyślnie się cieszyć z rozprzestrzeniania ich „sieci” (bardzo dobre określenie).

To, że obecne zsekularyzowane „społeczeństwo liberalne”, ma swoje genetyczne pochodzenie w judaizmie, to już wielokrotnie pisał mój przyjaciel Izrael Szamir. Jednak tego, że ten NOWOTWÓR SPOŁECZNY wywodzi się, w linii prostej, z „handlującej z bogiem” religii określanej jako judeo-chrześcijaństwo, dzierżący „rząd dusz” w Polsce kler nie chce słyszeć – zwłaszcza że o tym pisał znienawidzony Karol Marks w eseju „W kwestii żydowskiej”. Ten swój znamienny esej Marks kończy zdaniem „Gdy społeczeństwu uda się znieść empiryczną istotę żydostwa, handel i jego przesłanki, z tą chwilą Żyd stanie się niemożliwy, ponieważ zabraknie przedmiotu dla jego świadomości, ponieważ subiektywna baza żydostwa - praktyczna potrzeba - nabędzie cech ludzkich i zniesiony zostanie konflikt między indywidualnym, konkretnym bytem człowieka a jego bytem gatunkowym. Społeczna emancypacja Żydów jest emancypacją społeczeństwa od żydostwa.(I na odwrót, wielbiąc „demokrację komercyjną à la USA”, sami Żydami, nawet tego nie dostrzegając, się stajemy.)

A zatem należy wyburzyć nie tylko hipermarkety, ale i świątynie wszystkich „handlujących z bogiem” religii – oto interesujący Projekt Zbawienia Ludzkości w Wieku XXI

Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć kilka zdań z „gnostyckiego” portalu „Aryanism/Christianity”, których to celnych stwierdzeń, mieszkający w USA od blisko 30 lat mój korespondent p. Roman Kafel nie odważył się przełożyć na język polski:

„Chrześcijaństwo to religia założona przez ascetycznego filozofa Jezusa z Nazaretu, jako totalna opozycja do judaizmu. W odpowiedzi Żydzi zaaranżowali jego śmierć przez ukrzyżowanie. Nauki Jezusa zostały następnie przerobione przez żydowskiego faryzeusza ‘Pawła’ (Szawła) z Tarsu w chytrą pochodną judaizmu znaną jako judeo-chrześcijaństwo. W tej formie zostało ono wprowadzone w Imperium Rzymskim, a następnie spopularyzowane na całym świecie. (…) Do żydo-chrześcijaństwa należy każda wersja chrześcijaństwa, która akceptuje Stary Testament jak i całość Nowego Testamentu, a zatem podaje do wierzenia, że Jahwe (bóg stworzenia, objawiony przez Abrahama, Mojżesza oraz innych Żydów) i Ojciec Niebieski (bóg zbawienia objawiony przez Jezusa) są tą samą osobą. Bóg jednocześnie stworzenia i zbawienia jest bogiem, który oferuje rozwiązanie problemu, który sam pierwotnie stworzył, a następnie oczekuje weń wiary. Taki bóg może istnieć, ale demonstruje on przez swoje poczynania, że jest on u swej podstawy zniewalaczem, w sensie umieszczania swych stworzeń w niewoli, z której wyzwolenie się jest uwarunkowane poddaństwem, a zatem nie może być (taki bóg) wyznawanym przez Aryjczyków.”

 (Arios to starożytni mieszkańcy Iranu oraz Ariana/Afganistanu; od ‘arios’ powstało greckie słowo ‘aristoi’ – najlepsi; warto tutaj zauważyć że opisany powyżej „bóg” judeochrześcijan zachowuje się jak sprytny strażak-podpalacz, względnie łasy na pieniądze swej klienteli lekarz: najpierw organizuje „pożar” (ew. chorobę), by następnie zaoferować „zbawienie” od nieszczęść, które sam zaaranżował.)

Powyższy ‘gnostycki’, przypominający „herezję marcjońską” tekst wskazuje, że dumni christianus nie bardzo się orientują, co to znaczy SUMIENIE, w którego istnienie deklarują WIARĘ (...).


http://senat.blox.pl/2011/06/O-zaniku-ludzkiego-SUMIENIA-w-miare-Cywilizacji.html

11:47, kultur , Arbeitssklaverei
Link
piątek, 21 listopada 2008
19.-21.11.2008 Praha. Aktivity NKVD/KGB a její spolupráce s tajnými službami střední a východní Evropy 1945–1989.

Do aktivit zvláštních oddílů Lidového komisariátu vnitra SSSR, tzv. SMĚRŠe, po vstupu Rudé armády do Československa v závěru druhé světové války nebyly naše orgány zasvěceny!

Československá společnost byla odsouzena do postavení králíčka ustrašeně přihlížejícího nezadržitelně se blížící zmiji.

V češtině máme úsloví „nalejme si čistého vína“. A právě to musíme učinit, než se začneme zabývat okolnostmi únosů a deportací obyvatel Československa do sovětských represivních táborů po skončení druhé světové války.

Musíme si totiž nejprve uvědomit, že nešlo o aktivitu, která by byla součástí dlouhodobých strategických záměrů sovětské politiky, či sovětských tajných služeb, ale zrodila se teprve potom, když vývoj druhé světové války stále jasněji začal směřovat k postupu Rudé armády přes hranice Sovětského svazu do východní a střední Evropy, tedy v době někdy po Teheránské konferenci a před koncem roku 1944. Kromě fanatiků ideje sovětského impéria, zaštítěného ideály světové sociální revoluce, předtím nikdo v Sovětském svazu nepomýšlel na plošnou likvidaci protisovětsky smýšlejícího obyvatelstva v jiných zemích, a nejméně o tom uvažovali racionální a pragmatičtí stratégové NKVD. V prvních letech druhé světové války byla činnost NKVD za hranice Sovětského svazu namířená - stále jako po celá dvacátá a třicátá léta - především na rozvracení a rozbíjení protisovětských hnutí v hlavních politických a ekonomických centrech tehdejšího světa. Na jejich kompromitování vůči demokratickým či naopak různými vlastními zájmy spoutaným společenstvím, státům a vládám, a nově pouze na bránění přílišnému spojenectví zemí bojujících proti nacistické totalitě, aby se neproměnilo ve spojenectví pro zápas se sovětskou totalitou. A dominující součástí této činnosti NKVD tradičně byly individuální teroristické akce.

Sice od druhé poloviny třicátých let existovala doktrína extentívního práva stíhat nepřátele Sovětského svazu kdykoliv a kdekoliv, tedy bez ohledu na místo na zeměkouli a dobu, která uběhla od údajného provinění. Ale neexistovaly podmínky pro její uplatnění v masovém měřítku mimo hranice Sovětského svazu. Poprvé to bylo možné vlastně až ve východním Polsku po jeho anexi v roce 1939 a v Pobaltí po jeho okupaci v roce 1941. Šlo o akce zabezpečované tradičně vojsky NKVD či předtím GPU kdekoliv v Sovětském svazu. A ať se nám to líbí nebo nelíbí, formálně uskutečňované stále jen uvnitř hranic sovětského státu.

Hlavním prováděcím orgánem únosů a deportací do Sovětského svazu obyvatel zemí ve východní a střední Evropě, na jejichž území vstoupila Rudá armáda během svého rozhodujícího vítězného postupu ve válce s Německem, byly však zvláštní oddíly kontrarozvědky NKVD, označené kryptonymem SMĚRŠ„směrť špionam“ (čes. „smrt špionům“). Původně byly zřízeny již v roce 1942 a podléhaly Lidovému komisariátu obrany SSSR s úkolem bojovat s poraženectvím v Rudé armádě, stíhat dezertéry a likvidovat sovětské občany, kteří za německé okupace západních území SSSR přišli do styku s Němci, tedy opět působit především uvnitř Sovětského svazu. A teprve v roce 1943 byl SMĚRŠ převeden zpět pod Správu Zvláštních oddělení NKVD a jeho hlavním posláním se stal po vstupu Rudé armády do cizích zemí vyhledávat, sledovat a zatýkat na dosaženém území všechny relevantní i potenciální nepřátele Sovětského svazu respektive komunismu. Oddíly kontrarozvědky SMĚRŠ zůstávaly však součástí vojsk NKVD čili byly to profesionální jednotně unformované ozbrojené jednotky. Vystupovaly neutajeně a působily okamžitě ve druhém sledu vojenských formací zpravidla vždy v rámci jednotlivých frontů. Cíle jejich zájmů v dosažených zemích byly nepochybně určovány v moskevském ústředí na základě informací agentů NKVD, působících v utajení v zahraničí již od předválečných dob, a někdy dokonce byly doplňovány přímo nepříliš utajovanými kontakty s těmito agenty v místě jejich působení. Vzápětí nato byli však tito kontaktovaní agenti často jako již nepotřební odepisováni a rovněž násilně deportováni zpět do sovětského vnitrozemí podle zásady většiny tajných služeb na světě ve všech dobách obskurně upravené z „mouřenín vykonal práci, mouřenín může zmizet“ na „mouřenín vykonal práci, mouřenín musí zmizet“.

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1830
20:25, kultur , Arbeitssklaverei
Link
piątek, 31 października 2008
50 robotników pobiło się samych w Ursusie - senator Romaszewski z KOR-u nie interweniował
Do bójki doszło w Ursusie (fot.arch.)
Do bójki doszło w Ursusie (fot.arch.)

Dziewięciu obcokrajowców trafiło do szpitala, a ok. 40 na komendę po bójce, do której doszło w czwartek wieczorem. Bójka rozegrała się w warszawskim Ursusie.

Jak poinformował Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji awantura rozpoczęła się w autobusie, którym cudzoziemcy wracali z pracy do hotelu. Do bijatyki doszło jednak poza pojazdem.

– Brało w niej udział ok. 50 mężczyzn, obywateli krajów wschodnich i azjatyckich. Rozdzielali ich policjanci i strażnicy miejscy – dodał Mrozek.

W trakcie zajścia dziewięciu cudzoziemców zostało rannych; przewieziono ich do szpitali. – Pozostali trafili na komendę. Sprowadzamy tłumaczy, by wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego
zdarzenia – zaznaczył Mrozek. http://www.tvp.info/news.html?news=819313&directory=2788
06:52, kultur , Arbeitssklaverei
Link
środa, 24 września 2008
Himmler Str. - Tomaszów Mazowiecki, ul. Oskara Lange

 Tuesday, Sep 23, 2008

Stefan Kosiewski: Weneckie Lustro, ul. Oskara Lange w Tomaszowie jak Himmler Str.

Download this episode/ wysłuchaj, ściągnij mp3 (5 min)  
Dwustu funkcjonariuszy przechodzi każdego dnia na zmianę przez drzwi wejściowe Komendy Powiatowej Policji przy ul. Oskara Lange w Tomaszowie Mazowieckim, a ilu z nich wie, czym się dla Polaków zasłużył ten wielki, żydokomunistyczny ekonomista?

W narodowosocjalistycznym Frankfurcie nad Menem ulice i place nosiły nazwy ku czci prominentów: Adolf Hitler Anlage (dzisiejsza Gallusanlage), Adolf Hitler Brücke (Untermainbrücke), Hermann Göring Ufer (Untermainkai), itd., itd w innych miastach.

Po wojnie to się zmieniło, bo zwycięscy alianci zechcieli uznać narodowy socjalizm za zbrodniczy system społeczny, a prominentów tegoż systemu za pospolitych złoczyńców winnych wszystkich zbrodni wojny. Demokracja przyniosła z czasem Niemcom nowych patronów ulic i mostów; choć pewnie Most Ignacego Bubisa, byłego przewodniczącego Centralnej Rady Zydów w Niemczech nie nosiłby pewnie swej obecnej nazwy (o ile znałem Bubisa), gdyby go o to przed śmiercią zapytać, czy życzy sobie taki zbędny zaszczyt?

Oskar Lange był trochę jak krem Nivea a trochę jak amerykańskie czołgi z białymi gwiazdami na stanie sowieckich pułków: przed wojną żył w Ameryce i chodził pewnie do synagogi, a po wojnie sprowadzili go do Warszawy, żeby zbrodniczą eksploatację Polski ująć w pięcioletnie plany wyzysku i uzasadnić całe to okrutne w Polsce Zło i Panowanie fałszywą pseudonauką nazwaną ekonomią socjalizmu. Oskar Lange nauczał na SGPiS-ie w Warszawie tej fałszywej ekonomii socjalizmu, jak później Balcerowicz i żydokomunista Belka. Od tych młodszych pobratymców różni Oskara Lange krew Polaków, w której pomoczył bezkarnie palce.

Oskar Lange był bowiem Wiceprzewodniczącym Rady Państwa, członkiem kolegialnej Głowy Państwa PRL-u i mógł rozpatrywać pozytywnie, lub odmownie skierowane do siebie (Rady Państwa) wnioski o okazanie łaski w stosunku do Polaków skazanych na karę śmierci. Instytut Pamięci Narodowej Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zajęła się jeszcze (o ile mi wiadomo) tą częścią haniebnej przeszłości żydokomunistów w Polsce.

W Niemczech nie było pobłażania dla zastępcy Hitlera, bo nikt nie wpadł na Szatański zaiste pomysł, ażeby system narodowsocjalistyczny zastąpić demokracją w drodze tajemnych konszachtów, przetargów, wódeczki i rozmów. W Niemczech nie było Magdalenki i tzw. okrągłego stołu. Niektórzy mówią, że szkoda, bo moglibyśmy chodzić nadal na niedzielny spacer na Adolf Hitler Anlage, jak policjanci w Tomaszowie chodzą do pracy na Oskara Lange.

W Niemczech rozprawiono się z socjalistycznonarodową zarazą. Był Trybunał w Norymberdze, byli skazani we Frankfurckich Procesach. A w Polsce była Magdalenka i bandycka zmowa przegranych dziś moralnie polityków (Katzyński oraz Wałęsa) ze złoczyńcami. Był tzw. okrągły stół żydokomuny i ubowców, haniebna zmowa katów z agentami.

Przeprowadzona w Niemczech denazyfikacja sprawiła to, że policjanta wita dzisiaj przyjazny uśmiech obywatela. W Tomaszowie natomiast czeka na każdego, kto tylko przekroczy komendy próg wielkie, weneckie lustro i niedyskretnie schowana za kwiatkiem kamera. Bo tu przecież był posłem sam Zbigniew Sobotka, i tutaj ktoś mu podpowiedział przez komórkę, żeby nazwać cały ten burdel: Program
"Bezpieczna Polska".

Z Frankfurtu nad Menem mówił

Stefan Kosiewski

Posted by sowa at 6:27 PM |  MAKE A COMMENT 

21:17, kultur , Arbeitssklaverei
Link
piątek, 15 sierpnia 2008
Za 20 dolarów miesięcznie można mieć pracownika w Bangladeszu
Od Chiny

Gazeta Prawna z 13 sierpnia 08 (nr 158) (...) Po igrzyskach olimpijskich wolne moce produkcyjne na pewno będą miały chińskie firmy budowlane. Możemy wykorzystać ten potencjał przy naszych przygotowaniach do Euro 2012. Można jednak szukać jeszcze tańszych pracowników. Firma Promoman ma wyłączność na sprowadzanie do Polski pracowników z Bangladeszu.

- Na razie jest u nas dwóch inżynierów, a niebawem przyjedzie do nich po 30 pracowników. Te brygady będą pracowały w jednej z firm budowlanych - mówi Michał Zieliński, prezes firmy Promoman. Każdy robotnik będzie zarabiał ok. 1,2-1,3 tys. zł miesięcznie przy średniej dla naszego budownictwa wynoszącej około 3,3 tys. zł. Robotnicy z Bangladeszu powinni być jednak zadowoleni, bo w ich 140-mln kraju bez pracy jest ok. 30 mln ludzi.

- Zainteresowanie ze strony polskich firm jest duże - mówi prezes Zieliński.

Niewykluczone, że niebawem pojawią się w Polsce pielęgniarki z Bangladeszu oraz pracownicy stoczni i hoteli. (...)



Biznes

Za 20 dolarów miesięcznie można mieć pracownika w Bangladeszu
 

Najniższe są płace w krajach afrykańskich, od 1 do 10 dol. miesięcznie, ale ryzyko inwestycji jest duże. W Chinach w ostatnim roku płace wzrosły o 10 proc. W Polsce pozapłacowe koszty płacy sięgają nawet 80 proc. zarobków.


[czytaj więcej]
 
01:04, kultur , Arbeitssklaverei
Link
środa, 13 sierpnia 2008
Unia Europejska dopłaca w Polsce do zatrudniania bez zezwolenia: Rosjan, Białorusinów, Mołdawian, Gruzinów i Ukraińców

Polacy nie mogą w RFN, a Gruzini mogą bez zezwolenia pracować w Polsce!



Unia Europejska przekupuje pracodawców w Polsce dopłatami za zatrudnianie bez zezwolenia na pracę: Rosjan, Białorusinów, Mołdawian, Gruzinów i Ukraińców. Naród Polski uzyska zastrzyk kilku milionów niewolników świeżej krwi, co pozwoli żydokomunistom na ukrycie się ze zdobyczami z PRL i prywatyzacji w RP po Magdalence.

gazetaprawna.pl:

  • Rząd chce ułatwić polskim firmom zatrudnianie obywateli Mołdowy i Gruzji. Ukraińcy, Rosjanie i Białorusini będą mogli pracować bez zezwolenia nawet przez dziewięć miesięcy. Eksperci uważają, że potrzebne są kolejne ułatwienia dla pracowników z państw Dalekiego Wschodu i Kazachstanu.

    Polskie firmy będą mogły zatrudniać Mołdowian i Gruzinów od sześciu do 12 miesięcy bez zezwolenia na pracę - dowiedziała się Gazeta Prawna. Resort pracy rozważa też wydłużenie z sześciu do dziewięciu miesięcy okres pracy bez zezwolenia dla Ukraińców. Eksperci pozytywnie oceniają te pomysły. Zwracają uwagę, że należy zliberalizować zatrudnienie cudzoziemców także z innych krajów i usprawnić wydawanie wiz dla pracowników ze Wschodu.
    Ułatwienia dla Ukraińców

    - Rozważamy dalsze otwarcie rynku pracy dla cudzoziemców spoza UE - mówi Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej.

    Dodaje, że trwają konsultacje międzyresortowe dotyczące wydłużenia okresu zatrudniania Ukraińców, Rosjan i Białorusinów bez zezwolenia na pracę z sześciu do dziewięciu miesięcy.

    Propozycja resortu pracy jest kolejnym krokiem liberalizującym zatrudnianie cudzoziemców ze Wschodu. Od 1 lutego tego roku mogą oni pracować w Polsce bez zezwolenia na pracę przez sześć miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy we wszystkich sektorach gospodarki. Wcześniej, od lipca 2007 r., mogli być zatrudnieni przez trzy miesiące. Resort pracy wprowadził bardziej liberalne przepisy, aby przedsiębiorcy, przede wszystkim z branży rolnej i budowlanej, bez zbędnych formalności związanych z uzyskaniem zezwolenia na pracę, mogli zatrudniać cudzoziemców.
    Pracownicy z Mołdowy

    Teraz na podobnych zasadach jak pracownicy z Ukrainy, Rosji i Białorusi, czyli bez konieczności uzyskiwania zezwoleń na pracę mieliby pracować u nas Mołdowianie i Gruzini.

    - Chcemy ułatwić dostęp do rynku przede wszystkim Mołdowianom, a następnie Gruzinom. W ciągu kilku miesięcy przygotujemy rozporządzenia umożliwiające takie rozwiązania - mówi Marcin Kulinicz, naczelnik w departamencie migracji MPiPS.

    Dodaje, że chodzi o umożliwienie obywatelom tych krajów wykonywania pracy bez zezwolenia na okres od sześciu do 12 miesięcy. Otwarcie rynku polskiego dla obywateli z tych dwóch krajów będzie elementem unijnego programu partnerstwo dla mobilności.

    - Program zakłada umożliwienie legalnego zatrudnienia w UE obywatelom wybranych krajów spoza Unii - mówi Marcin Kulinicz.

    Dotychczasowe zainteresowanie firm zatrudnieniem Mołdowian i Gruzinów jest niewielkie. W I połowie 2008 r. 614 Mołdowian i 39 Gruzinów pracowało w Polsce na podstawie zezwolenia na pracę wydawanego przez wojewodę.

    - Procedura ubiegania się o zezwolenie jest skomplikowana i czasochłonna. Firma musi przedstawić od 12 do 15 oryginalnych dokumentów z wielu instytucji - mówi Andrzej Korkus z East West Link.

    Dodaje, że firmy będą znacznie bardziej zainteresowane zatrudnianiem Mołdowian i Gruzinów, jeśli nie będą musiały starać się o zezwolenie na pracę dla nich.
    Wolne miejsca pracy

    Dotychczasowy napływ pracowników ze Wschodu nie zmienił jednak zasadniczo sytuacji na polskim rynku pracy. W I połowie 2008 r. pracodawcy złożyli w urzędach pracy 89,7 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom, Rosjanom i Białorusinom. Liczba faktycznie zatrudnionych cudzoziemców ze Wschodu jest jednak znacznie mniejsza z powodu kłopotów z uzyskiwaniem wizy. Trwające obecnie nawet trzy miesiące procedury wizowe powodują, że efektywny czas pracy cudzoziemca skraca się do trzech miesięcy.

    - Podjęcie pracy przez cudzoziemca przestaje mieć w takiej sytuacji sens - mówi Józef Zubelewicz, prezes Erbudu.

    Mało prawdopodobne też, aby w II połowie roku firmy złożyły tyle oświadczeń co w I półroczu. Zaobserwowany ostatnio duży napływ głównie Ukraińców jest bezpośrednio związany z sezonem w rolnictwie i budownictwie.

    - Jesienią i zimą prawdopodobnie ich liczba zmniejszy się - mówi Marcin Kulinicz.

    Gdyby nawet przyjąć, że w tym roku będzie pracowało 180 tys. cudzoziemców ze Wschodu, to będą stanowić nieco więcej niż 1 proc. pracujących. W I kwartale 2008 r. pracowało w Polsce 15,5 mln osób.

    Z danych GUS wynika, że w I kwartale 2008 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zapotrzebowanie na 300 tys. pracowników. Janusz Grzyb, dyrektor departamentu migracji w MPiPS, ocenia jednak, że braki kadrowe są znacznie większe.

    - W budownictwie i rolnictwie sezonowym jest 400 tysięcy wolnych miejsc pracy - mówi.

    Sytuacji na rynku pracy nie zmieni znacząco również napływ pracowników z Mołdowy i Gruzji.


  • - Mołdowa liczy zaledwie 3,4 mln ludności. Gruzini pozostaną w domu, bo muszą bronić zagrożonej niepodległości kraju - mówi Andrzej Korkus.
    Pracownicy z Dalekiego Wschodu

    Jan Rutkowski, główny ekonomista w regionie Europy Centralnej Banku Światowego, uważa, że brak rąk do pracy wymusi znacznie większe niż dotychczas otwarcie się na pracowników spoza Polski. Wskazuje, że potrzebne są też zachęty dla cudzoziemców z innych krajów, m.in. z Dalekiego Wschodu i Kazachstanu.

    Zdaniem Mirosława Bienieckiego z Instytutu Spraw Publicznych Polska, żeby wygrać konkurencję o pracowników (imigrantów) z innymi państwami UE, musi wprowadzać ułatwienia proceduralne w ich zatrudnianiu.

    - Płacami nie wygramy, w wielu krajach unijnych cudzoziemiec zdecydowanie więcej zarobi niż w Polsce - mówi Mirosław Bieniecki.

    Autor: Paweł Jakubczak Wyślij e-mail

    Źródło: GP
    Artykuł z dnia: 2008-08-13, ostatnia aktualizacja: 2008-08-13 16:56

    Tekst znajdziesz na stronie: http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/30951,kilkaset_tysiecy_miejsc_pracy_czeka_na_cudzoziemcow.html

  • sowa-frankfurt (www)

17:39, kultur , Arbeitssklaverei
Link
środa, 02 lipca 2008
Niemcy bez Etyki nie mają sukcesów, a w Polsce Związki Zawodowe i Prawo Pracy wIV RP Lecha K. i z Nepalczykami robi się kasę!

Niemcy bez Etyki nie mają sukcesów, a w Polsce z Nepalczykami robi się kasę!

Nürtinger Finanzforum an der Hochschule für Wirtschaft und Umwelt, die Teilnehmer einig, dass es ohne Ethik nicht gehe, wenn man langfristig wirtschaftlichen Erfolg haben möchte, a pod Wrocławiem Wietnamczycy świątakpiątek z własnej woli i bez przymusu, a pod Koszalinem siła robotnicza z Nepalu, bo Związki Zawodowe i Prawo Pracy wIV RP Lecha K.

00:54, kultur , Arbeitssklaverei
Link
 
1 , 2 , 3
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę