piątek, 13 listopada 2015
Po co poseł Janusz Sanocki ześwinił się poprawką do konstytucyjnej równości czasu pracy w piątki?

Website besuchen

 
magazyn europejski

SZCZURY, Apps

magazyn europejski

Świnia tak wielka jak samochód. Właściciel jeździ na niej... a poseł Janusz Sanocki ma zaświnioną przeszłość PZPR (obecnie używane w polityce nazwisko: Kukiz) wygłosił Pierwszą Poprawkę do konstytucyjnej równości czasu pracy obywateli w piątki na takich samych zasadach we wszystkich  urzędach w Polsce po Magdalence. Czy kryptosyjonista ześwinił się tylko bżydko z proislamskimi sympatiami do świętowania przy szabasowych świecach? Pytają wyborcy, bo w piątki nie z każdym po drodze do spowiedzi: film

magazyn europejski
• Vor 45 Minuten

Świnia tak wielka jak samochód. Właściciel jeździ na niej... a poseł Janusz Sanocki ma zaświnioną przeszłość PZPR (obecnie używane w polityce nazwisko: Kukiz) wygłosił Pierwszą Poprawkę do konstytucyjnej równości czasu pracy obywateli w piątki na takich samych zasadach we wszystkich urzędach w Polsce po Magdalence. Czy kryptosyjonista ześwinił się tylko bżydko z proislamskimi sympatiami do świętowania przy szabasowych świecach? Pytają wyborcy, bo w piątki nie z każdym po drodze do spowiedzi
 
magazyn europejski
magazyn europejski

https://www.pinterest.com/pin/452752568769164788/



13:10, kultur , nasze Judaica
Link
niedziela, 19 lipca 2015
Andrzej Duda rozpoczął elektowanie od reklamowania inwestycji żyda Kobiałki PDO157 ZECh von Stefan Kosiewski DL

Andrzej Duda rozpoczął elektowanie od ujawnienia zaplecza Jarosława Kaczyńskiego: kryptosyjonistyczny multimilioner Kobiałka i pustelnia po ostatniej zakonnicy w Toskanii

sowa

magazyn europejski – european magazine – europäisches magazin

szafarka

Andrzej Duda rozpoczął elektowanie…

po wymarciu ostatniej zakonnicy, jak gdyby żydostwo nie mógło…


Sitwa żydowska w Polsce

Stefan Kosiewski
1 min · Pinterest ·
magazyn europejski • Vor 11 Minuten Andrzej Duda rozpoczął elektowanie od reklamowania inwestycji żyda Kobiałki, który robi za multimilionera po połaszczeniu się na prowincji, w Toskanii na pustelnię, domek za grosze z braku powołań i po wymarciu ostatniej zakonnicy, jak gdyby żydostwo nie mógło patriotycznie zainwestować w Licheniu, dokąd Jarosław Kaczyński mógłby wszak pielgrzymować z żydowskimi woJOWnikami Kukiza z całej Polski w koalicji dla Polski z Gowinem, coLIBREm-Mikke, Markiem, Jurkiem, Zawiszą, Kolorzem, Ziobrą etc.
Sitwa żydowska w Polsce
Andrzej Duda rozpoczął elektowanie od reklamowania poronionych inwestycji budowlanych żyda Kobiałki, który robi za multimilionera po wykupieniu za grosze na wyludnionej prowincji Toskanii pustelni, domku nabytego okazyjnie po…
pinterest.com  https://www.pinterest.com/pin/452752568767496959/
https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/903949386328248
wianuszek sowa
Problem w tym, że pierwotny biznes Kobiałki był łączony z infoaferą, czyli procederem korupcjii ustawiania przetargów w MSWiA i policji. Przypomniał o tym Robert Zieliński, dziennikarz śledczy tvn24.pl. Jeszcze na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” opisywał on przetarg na informatyzację CBA, który wygrała firma Infovide-Matrix.

Nazwa notowanej na rynku NewConnect Infovide pojawia się w wątku śledztwa dotyczącego byłego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Witolda D. (…) Według oficjalnych informacji przekazywanych przez oskarżycieli Witold D. miał polecić zlecenie wykonania usług doradczych o wartości 1,8 mln zł właśnie firmie Infovide. Wcześniej zdobyła ona umowę ramową na doradzanie, ale – w ocenie prokuratury i CBA – nie było realnej potrzeby dla ich zamówienia. Czytaj więcej

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

Internauci krytykują nieostrożność Dudy, niektórzy doszukują się w wyborze miejsca wakacji drugiego dna. Przypominają, że politykom PiS wystarczyło jedno zdjęcie, by połączyć Bronisława Komorowskiego z aferzystami ze SKOK Wołomin.

http://natemat.pl/148959,kulisy-wakacji-andrzeja-dudy-wynajmowal-wille-od-polskiego-milionera-ktorego-spolka-byla-laczona-z-infoafera?fb_comment_id=765569950222304_765969290182370
O tych reklamach
in Uncategorized. Tags: , , , ,

Zobacz wpisy

https://sowafrankfurt.wordpress.com/2015/07/19/andrzej-duda-rozpoczal-elektowanie-od-ujawnienia-zaplecza-jaroslawa-kaczynskiego-kryptosyjonistyczny-multimilioner-kobialka-i-pustelnia-po-ostatniej-zakonnicy-w-toskjanii/



17:54, kultur , nasze Judaica
Link
wtorek, 05 lutego 2013
"Wybuch skondensowany" i "siły rozrywające, których tam być nie powinno" - to najnowsze odkrycia Sanhedrynu Kaczora
 
~"Wybuch skondensowany" do bronbar2: "Wybuch skondensowany" i "siły rozrywające, których tam być nie powinno" - to najnowsze odkrycia naukowców, którym według planowanej ustawy prezydent Komorowski odbierze tytuły magistrów i baronów
 

"Wybuch skondensowany" i "siły rozrywające, których tam być nie powinno" - to najnowsze odkrycia Sanhedrynu Kaczora  https://twitter.com/sowa/status/298893901538938881

21:50, kultur , nasze Judaica
Link
czwartek, 22 kwietnia 2010
Ryszard Czarnecki, korespondent wojenny ze Strefy Gazy komentuje Smolensk z punktu widzenia Brukseli

Szanowny Panie Redaktorze,

Bardzo dziękuję, Panie Redaktorze za - jak się wydaje - wiarygodne obalenie "analizy" Pana Drozdowicza. Takie "wrzutki" zaciemniają rzeczywisty obraz tego, co się stało, a łatwe do obalenia powodują skłonność do bezkrytycznego przyjmowania wersji rosyjskiej.

Z poważaniem

Ryszard Czarnecki

K.M.Kazmierczak Glos Wielkopolski
Subject: [sowa] Re: Czy to był wypadek?

1. "Laboratorium Aerodynamiczne Politechniki Szczecińskiej" nie istnieje.
Polecam
http://www.zut.edu.pl/ - można także zadzwonic jeśli ktoś nie wierzy
Internetowi

2. Ryszard Drozdowicz nie jest żadnym ekspertem lotniczym, zajmuje się
badaniami aerodynamicznym, ale nie lotniczymi, tylko konstrukcji
budowlanych, tu jest jego strona
http://www.aerodynamic-dr.com/

Drozdowicz jest związany z Zakładem Konstrukcji Żelbetowych Politechniki
Szczecińskiej (obecnie Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w
Szczecinie) i tam do dzisiaj są prowadzone badania aerodynamiczne, ale nie
związane z lotnictwem tylko budownictwem.

Rozpowszechnienie tej rzekomej opinii fachowca lotniczego z pewnością nie
służy ani wyjaśnieniu prawdy o naszej narodowej tragedii w Smoleńsku ani
dobru Polski.

PS. Odnośnie wiązanych z tą pseudo ekspertyzą opinii, że pewnie podczas
remontu w Rosji zablokowano ster samolotu to warto wiedzieć, że po powrocie
z remontu w Rosji ten Tu-154 wylatał jeszcze 124 godziny i wykonał ok. 50
lądowań zanim doszło do katastrofy w Smoleńsku.

pozdrawiam
KMK

----- Original Message -----
From: "Zbigniew Rutkowski" <
wolna-polska@wp.pl>

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/1018

Razem z wojskowymi izraelskimi (dowodzi kapitan) jestem na wzgórzu skąd najlepiej widać Strefę Gazy. Słychać przelot samolotu, chyba odrzutowego. Potem znowu długa cisza. Gaza jakby zamarła. Z tej odległości nic nie widać, niewiele słychać. Kapitan podaje mi lornetkę. Najpierw patrzę prawym okiem, potem lewym, wreszcie oczy się przyzwyczajają i patrzę przez lornetkę jak przez okulary. Obraz zastygłej rzeczywistości. Znowu długa cisza. Nagle huk i widzę kłęby czarnego dymu nad Gazą, po prawej stronie. Trwa to kilkadziesiąt sekund, potem wszystko wraca do swojej leniwej normy. Przynajmniej tak to wygląda z tej perspektywy, z tamtej na pewno inaczej, dramatyczniej.
Ten samolot nie bombardował. On chyba tylko naprowadzał artylerię.
http://ww w. ryszard czarnecki .pl 18:29, kultur , nasze Judaica
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/349

http://fronda.pl/sowa/blog/

21:02, kultur , nasze Judaica
Link
środa, 24 lutego 2010
W poszukiwaniu zastępczego hegemona. Kolonialna mentalność polskich elit - Konrad Bonisławski
Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski Zażenowanie ogarnąć musi przeciętnego obywatela, gdy minister spraw
zagranicznych Radosław Sikorski, wydawałoby się, że jako osoba
politycznie ukształtowana na zachodzie, miałby mniejszy kompleks
kolonialny (choć może jest właśnie odwrotnie i stopień ten się potęguje
w zderzeniu z obcymi…) mówi, że Polska musi uznać separa...tyzm Kosowa, bo
„to samo zrobią nasi wielcy partnerzy”. Co charakterystyczne, użyto
czasu przyszłego do czynności pewnej. Oni to zrobią, więc my musimy być
pierwsi. A przecież, jak poucza prześmiewczo Sikorskiego jego starszy
kolega z PO „oni jest zawsze lepsze niż my”.



Od wielu lat do badań społecznych nad krajami trzeciego świata i ich mieszkańcami używa się teorii postkolonialnej, dzięki której próbuje się wyjaśnić chociażby niepowodzenie reform społeczno-gospodarczych w większości państw afrykańskich, tudzież fascynację zachodnią popkulturą w wielu postkolonialnych regionach świata.

W kanadyjskim filmie z 1995 roku „Kissinger i Nixon” przywódca północnego Wietnamu w przeddzień podpisania porozumienia pokojowego, korzystnego dla niego, rzuca wściekły projektem umowy i krzyczy „To skandal! Nawet kolonialiści się tak nie zachowywali” – mając na myśli Amerykanów i ich podejście, w tym wypadku dla niego korzystne.
Od paru lat, głównie za sprawą profesor Ewy Thompson, slawistki, profesor Uniwersytetu w Houston, dyskurs postkolonialny zaczął być stosowany dla oceny sytuacji społeczno-politycznej w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Studia postkolonialne interpretują wytwory kultury, głównie literatury pod kątem zachowanych w nich śladów kolonizacji i imperialnego podboju.
Pierwsze skojarzenie powinno nam przypominać, że Polska nie była ani krajem imperialnym ani kolonialnym. Przynajmniej tak się przyjmuje w naszej historiografii. Wprawdzie Liga Morska i Kolonialna przed wojną próbowała zyskać dla Polski Madagaskar i Mozambik, ale poza założeniem polskiej osady na wybrzeżu niczego to nie przyniosło. Kolonizowani teoretycznie też nie byliśmy, ale jak podejść do faktu praktycznej (a później i politycznej) okupacji przez prawie 200 lat, a potem po dwudziestoletnim „epizodzie” znów przerabianej, czasem w bardziej, a czasem mniej brutalnej wersji….? Zdaniem Thompson „w literaturze polskiego renesansu i baroku można usłyszeć ton, który znikł z polskiego piśmiennictwa w wieku XVIII i dotychczas do niego nie powrócił. To ton normalności, ton pozbawiony poczucia krzywdy i świadomości przegranej.(…) Literatura przedrozbiorowa nie była wielka ani godna moralnego podziwu, była jednak literaturą zdrową. Głęboka przepaść oddziela normalność Paska od neuroz Mickiewicza, spokój Kochanowskiego od goryczy Wyspiańskiego.”1

Hołd Tuski
„Jeśli Polska nie ratyfikuje traktatu lizbońskiego będziemy hamulcowymi Europy”, „Ci, którzy nie chcą eurokonstytucji, działają w interesie Rosji”, „cała Europa śmieje się z naszego rządu”. To zaledwie kilka losowo wybranych fragmentów wypowiedzi polityków (rządzących i opozycyjnych), dziennikarzy i publicystów głównego nurtu oraz przeciętnych Polaków, teoretycznie wykształconych i bywałych w świecie. Łączy je silny syndrom mentalności postkolonialnej – prawdziwej społecznej choroby polskich elit.
Charakteryzuje się ona bezkrytycznym przyjmowaniem zdania obcych jako dogmatu. Po kolejnych szczytach unijnych zagraniczna prasa nie musi atakować naszego stanowiska i naszych przedstawicieli w Unii, co jest normalną grą polegającą na polityczno-medialnym nacisku. Doskonale wyręcza ją w tym rodzimi, świadomi bardziej lub mniej wyraziciele poglądów zachodnich elit i państw. Jak pisze Ewa Thompson, skolonizowana mentalność odznacza się wiarą, że najwyższa mądrość zawsze mieszka za granicą, a prawdziwa kultura jest zawsze odległa, nigdy zaś rodzima2 . Urodzony w Indiach, a mieszkający w USA teoretyk postkolonializmu Homi Bhabha dodaje, że skolonizowane umysły zawsze umieszczają centrum cywilizacji poza granicami własnego kraju, wierząc, że inna władza jest lepsza i gardząc tą, która wyłoniła się na własnym podwórku. Doskonale widać to na przykładzie podejścia części polskich elit politycznych i publicystycznych do naszej czteroletniej obecności w Unii Europejskiej. Niedawno Jacek Saryusz-Wolski (europoseł PO – sic!) stwierdził, że naiwni euroentuzjaści wychodząc z założenia, iż Unia jest doskonałą harmonią i samym dobrem, zakładają, że powinniśmy siedzieć cicho i „brać co dają”. A Unii nie krytykujemy, bo to przecież oni, a oni zawsze jest lepsze niż my”3 . Tak oto czołowy polityk PO scharakteryzował to o czym już dawno temu pisali badacze państw postkolonialnych.
Zażenowanie ogarnąć musi przeciętnego obywatela, gdy minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, wydawałoby się, że jako osoba politycznie ukształtowana na zachodzie, miałby mniejszy kompleks kolonialny (choć może jest właśnie odwrotnie i stopień ten się potęguje w zderzeniu z obcymi…) mówi, że Polska musi uznać separatyzm Kosowa, bo „to samo zrobią nasi wielcy partnerzy”. Co charakterystyczne, użyto czasu przyszłego do czynności pewnej. Oni to zrobią, więc my musimy być pierwsi. A przecież, jak poucza prześmiewczo Sikorskiego jego starszy kolega z PO „oni jest zawsze lepsze niż my”.

Szukanie nowego hegemona
W polityce zagranicznej kolonializm jest radykalnym odwróceniem się od dawnego kolonizatora i jego spadkobiercy – Związku Radzieckiego i Rosji, i gorączkowym szukaniem zastępczego hegemona (USA, Niemcy, Unia Europejska) oraz poszukiwanie uznania na zewnątrz, przede wszystkim na zachodzie. Intelektualiści zdają się na zewnętrzny punkt widzenia i z tych pozycji oceniają sytuację wewnętrzną w kraju. Pół biedy, gdy myślą tak pracujący na zachodzie młodzi Polacy, których kompleksy potęgują doniesienia zachodniej liberalno-lewicowej prasy. Niektórzy pewnie czują potem potrzebę tłumaczenia się np. z „klerofaszystowskich rządów” w swoim kraju. Bo czego by nie mówić o poprzednim rządzie, to jednak poziom ataków na niego sięgnął i w Polsce, i na zachodzie dna i nie wydaje się, aby się miał od tego dna odbić.
Znacznie gorzej, gdy uznawane jeszcze na zachodzie (bo w kraju już nie) tzw. „autorytety moralne, dla podreperowania swych akcji w kraju zaczynają gorączkowo formułować w obcych mediach zarzuty wobec własnego państwa. Aleksander Kwaśniewski w prasie niemieckiej radzący jak postępować z polskimi władzami, zachowuje się jak afrykański dysydent wygnany z kraju demaskujący w prasie amerykańskiej lub francuskiej działania swoich następców. Michnik i Geremek przedstawiają swój kraj, kreśląc jego obraz na podobieństwo afrykańskich satrapii. Nie wiadomo, komu służą w ten sposób. Na pewno natomiast nie pomagają swoim zachodnim rozmówcom zrozumieć, że Polska jest dużym, niezależnym i samodzielnym krajem.
Znowu podejście do Unii jest doskonałym probierzem postaw środowisk postkomunistycznych, które zgodnie z ulicznym hasłem, Moskwę zamieniły w ostatnich latach na Brukselę. Euroentuzjazm polskiej lewicy jest często również maską ojkofobii (Roger Scruton) – niechęci do własnego kraju, narodu i społeczeństwa.

Zachwiana społeczna struktura społeczeństwa postkolonialnego
Częściowo słusznie pisała przez długie lata profesor Jadwiga Staniszkis o głównym problemie polskiego państwa i społeczeństwa, jakim był i nadal jest postkomunizm. Jednak postkomunizm zespolony z postkolonializmem daje efektem spotęgowany. Z tą jednak różnicą, że komunizm i następujący po nim postkomunizm były systemami siłą narzuconymi z zewnątrz. Skolonizowanie jest poniekąd dobrowolnym wyborem. Wybieramy obcego hegemona, zamiast konstruować własną tożsamość (kulturalizm), własną drogę do kapitalizmu (Staniszkis) oraz własne instytucje niezależne od międzynarodowych (konstytucja europejska).
W społeczeństwie kolonializm objawia się brakiem klasy średniej, niedostatkiem rodzimego kapitału (niekompletny kapitalizm i dodatkowo prywatyzacja przez obcych). Zdaniem Ewy Thompson jest on nieunikniony i będzie nam jeszcze długo doskwierał, choć jakąś nadzieję na horyzoncie widać. Szczególnie w ostatnich kilku latach.
Do tego dochodzi jednak podział społeczny: „wykształciuchy” vs. „moherowe berety” oraz powierzchowne i bezkrytyczne przyjmowanie przez tę pierwszą grupę mody intelektualnej z zachodu – pod tym względem jak najbardziej „imperialnego”. Prawa mniejszości seksualnych, feminizm, gender studies, nowa lewica, polityczna poprawność, itd. itp. powtarzane przez wszystkie przypadki przez rodzimych „handlarzy używanymi ideami”, jak określał takich „intelektualistów” Friedrich von Hayek. Mentalność postkolonialna to właśnie także kulturalizm – czerpanie wzorców kulturowych we wszystkich dziedzinach życia z Europy zachodniej i USA, od języka poprzez popkulturę po idee polityczne. A przy tym nieoferowanie niczego ze swojego dziedzictwa.

Mentalny postkolonializm społeczeństwa
Wszechobecnym zjawiskiem w postkolonialnych społecznościach w Afryce jest tzw. afrykański pesymizm. W naszym kraju przybiera on postać postsowieckiego czarnowidztwa, szczególnie mocno widocznego w pokoleniu osób urodzonych niedługo po wojnie. „Nie uda się”, „będzie bieda”, „jest źle, będzie gorzej”, „najlepiej się nie wychylać” - słyszymy na każdym kroku. Cechuje nas ogólny brak wiary we własne siły, zarówno na poziomie personalnym, jak i w sprawach Polski.
Polska jest krajem postkolonialnym i naprawiając Rzeczpospolitą, musimy niestety porównywać się z Algierią, Indiami czy Irlandią (sic! – ale pod innym względem niż chce tego PO. Tą Irlandią kolonizowaną przez Brytyjczyków przez 800 lat) , nie zaś z krajami, które tego typu podporządkowania nigdy nie doświadczyły.
Zresztą to nie tylko polska przypadłość. Fiński tłumacz „Podróży z Kapuścińskim” opisywał jak Finowie odczytywali w latach 70-tych ubiegłego wieku „Imperium” polskiego pisarza. Z przerażeniem po setkach lat rządów rosyjskich, szwedzkich, „finlandyzacji”, w postkolonialnych społeczeństwach na kartach powieści Kapuścińskiego odkryli samych siebie! Współcześni Finowie postawili jednak na rozwój państwa, naukę, a także rozwój własnej świadomości. Niedawne badania nadgorliwych i czujnych jak zawsze badaczy ksenofobii wskazały nawet na pewne przejawy ukrytego rasizmu w społeczeństwie fińskim4.
Wydaje się, że tylko poczucie dumy narodowej i zdrowy patriotyzm jest lekarstwem na chorobę kolonializmu, a nie gorączkowe poszukiwanie nowego hegemona. Naukowcy badający bio-politykę odkryli trzy główne, instynktowne potrzeby człowieka: tożsamości, stymulacji i bezpieczeństwa. Ich przeciwieństwa, odczuwane przez każdego normalnego człowieka negatywnie to: anonimowość, nuda, strach. Z tych trzech najsilniej odczuwaną potrzebą (i dyskomfortem) jest tożsamość (i anonimowość)5 . Tożsamość narodowa natomiast stoi wciąż najwyżej spośród wszystkich tożsamości człowieka XXI wieku.


1 Ewa Thompson, „Sarmatyzm i postkolonializm”, „Europa” nr 137 z 18 listopada 2006 roku
2 Ewa Thompson, „W kolejce po aprobatę”, „Europa” nr 180 z 14 września 2007 roku
3 „Musimy wejść do pierwszej ligi UE”, rozmowa Cezarego Michalskiego z Jackiem Saryusz-Wolskim, „Europa” nr 213 z 2-4 maja 2008 roku
4 Magdalena Nowicka, „Rzeczpospolita postkolonialna”, „Wiedza i życie” nr 9 z 2007 roku
5 Jacek Bartyzel, „Ojkofobia” {w:} „Encyklopedia Białych Plam” tom XIII, Radom 2004

sobota, 03 października 2009
Marek Edelman, mitologizacja jednego czynu

Nadal na kanwie dostrzeżonych faktów historycznych:


Edelman, Kwaśniewski (Sztolcman), Gieremek (Berele Lewartow)  żydowska banda szczęśliwych, zadowolonych z siebie  http://sowa.mypodcast.com/200807_archive.html

Wczoraj Marek Edelman, legendarny przywódca powstania w getcie warszawskim, honorowy obywatel Łodzi i doktor honoris causa Uniwersytetu Medycznego, ukończył 90 lat. Choć według innych źródeł ten jubileusz będzie obchodził dopiero za trzy lata, już dziś postanowiliśmy złożyć Mu życzenia.


Nie mamy już ambasadora Łodzi
----- Original Message -----
Sent: Saturday, October 03, 2009 2:07 AM
Subject: Łódź - aktualności

(...) więc rabin w kapeluszu mógł odczytać wspaniałomyślnie kadisz, ale ksiądz a tym bardziej biskup rzymskokatolicki powinien się wprawiać w cnocie wstrzemięźliwości, od której wolni są z natury socjalistyczni bojówkarze Bundu, to Edelman wietnił sobie katolicką  uroczystość  pogrzebową praktykami szamańskimi, obłapywaniem się przez członków "Klanu Gieremka" ramionami, by poczuć ciepło, które unosiło się pod parasolami w Aleii Zasłużonych "Budowniczych Polski Ludowej" i biło do odkrytych po polsku głów  mocno jak pejsakówka w pokrzykiwaniu: "CICHO" na Hannę Gronkiewicz-Walz, było nie było Prezydenta wszystkich Warszawiaków;(...)
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1646


I am  sad to  report the death of

Dr. Marek EDELMAN

a virtuous man, a Polish Jew, an eminent humanist and phisician,
the last cammander of the Warsaw Ghetto Uprising,
a pillar of Polish civil society, mentor and friend to many of us.
He died on Friday, October 2nd , 2009, at the age of 90.

We will  miss him.
His friends from
The Judaica Foundation

Joachim S. Russek
Fundacja Judaica - Centrum Kultury Żydowskiej
The Judaica Foundation - Center for Jewish Culture
ul. Meiselsa 17, 31-058 Krakow, Poland
www.judaica.pl   info1@judaica.pl

12:57, kultur , nasze Judaica
Link
wtorek, 14 lipca 2009
Gudzowaty do Tuska o mafii rządowej, Walentynowicz TW "Suwnicowa" w roli "Matki Polki"
Gudzowaty pisze na blogu "List Otwarty" do premiera i zabezpiecza ten blog tak, żeby go nikt nie sko
Źródło: elefanta.pl
Gudzowaty nie chce, żeby ktokolwiek kopiował "list otwarty", w którym on pisze, że został okradziony z pomysłu na kupowanie ropy od Niemców, którego sam przecież nie wymyślił. ...
2 sekund temu · Dodaj komentarz · · Udostępnij
 Sowa Magazyn Europejski  
 Sowa Magazyn Europejski Gudzowaty nie chce, żeby ktokolwiek kopiował "list otwarty", w którym on pisze, że został okradziony przez mafię rządową Tuska z pomysłu na kupowanie ropy od Niemców, którego sam przecież nie wymyślił. Tymczasem pod całą Polską południową jest METAN i żyd żaden o tym nie mówi, bo gdyby Polska miała sama to swoje Bogactwo Energetyczne wydobywać, to byłoiby po geszeftach z tzw. Niemcem.
Sowa Magazyn Europejski 
Sowa Magazyn Europejski Anna Walentynowicz,TW "Suwnicowa", żydówka zamaskowana grubymi okularami, odznaczona orderami w PRL komunistka z PZPR, wyznaczona przez SB i syjonistów z KOR-u do odegrania roli "Matki-Polki"
Pani powinna się bać a prokuratorzy punkt po punkcie ...
Źródło: pkn.blox.pl
http://www.facebook.com/posted.php?id=1235614229&share_id=120540110934&comments=1&ref=mf#s120540110934
16:30, kultur , nasze Judaica
Link
sobota, 10 stycznia 2009
Lobbista żydowski Czarnecki Ryszard przedstawia z żydowskiego punktu widzenia, (pod dowództwem kapitana) bombardowanie Gazy


(...) Razem z wojskowymi izraelskimi (dowodzi kapitan) jestem na wzgórzu skąd najlepiej widać Strefę Gazy. Słychać przelot samolotu, chyba odrzutowego. Potem znowu długa cisza. Gaza jakby zamarła. Z tej odległości nic nie widać, niewiele słychać. Kapitan podaje mi lornetkę. Najpierw patrzę prawym okiem, potem lewym, wreszcie oczy się przyzwyczajają i patrzę przez lornetkę jak przez okulary. Obraz zastygłej rzeczywistości. Znowu długa cisza. Nagle huk i widzę kłęby czarnego dymu nad Gazą, po prawej stronie. Trwa to kilkadziesiąt sekund, potem wszystko wraca do swojej leniwej normy. Przynajmniej tak to wygląda z tej perspektywy, z tamtej na pewno inaczej, dramatyczniej.

Ten samolot nie bombardował. On chyba tylko naprowadzał artylerię.

http://www.ryszardczarnecki.pl/pl/?page=blog_tresc&id=1713
18:29, kultur , nasze Judaica
Link
niedziela, 02 listopada 2008
do objęcia fotel po prezes Irenie Szewińskiej (odnowa żydokomunistyczna jak w PZPN?)
dodana przez sowa
z http://www.newsweek.pl/...
42 minut temu
 
Ulubioną dyscypliną członków zarządu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki jest zarabianie pieniędzy. Na kontraktach z PZLA W przyszłym roku mają być wybrane nowe władze związku. Czy posady stracą działacze uwikłani w konflikty interesów, korupcje lub sławni dzięki ekscesom alkoholowym Zapewne każdy z kandydatów do objęcia fotela po prezes Irenie Szewińskiej będzie obiecywał nowe porządki. Więcej
 
Ocena Ocena Ocena Ocena Ocena
kategoria: Społeczeństwo
tagi: judeopolonia, Kirszensztajn, Szewinska, żydokomuna
zapamiętała: 1 osoba


http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=1365037
http://elefanta.pl/sowa
18:46, kultur , nasze Judaica
Link
 
1 , 2 , 3
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę